O autorze
Od dwunastu lat zajmuje się projektowaniem marki. Na swoim koncie ma ponad 140 realizacji z zakresu namingu oraz kilkadziesiąt wdrożonych strategii komunikacyjnych. Współpracował zarówno z sieciowymi agencjami reklamowymi, firmami konsultingowymi, jak i niewielkimi rodzinnymi przedsiębiorstwami. Od 2010 roku prowadzi Studio Brandingowe KARAT-e.

Absolwent programu MBA (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu). Ukończył studia podyplomowe: Innowacyjne Zarządzanie Marką (WSB), Projektowanie Usług (Uniwersytet SWPS + School of Form) oraz Psychologię w Biznesie (Uniwersytet SWPS). Wcześniej studiował socjologię i kulturoznawstwo.

---
LinkedIn /// GoldenLine /// Blog

Sprawdzam!

Projektujesz, piszesz, komponujesz, produkujesz? Nie da się działać skutecznie bez regularnej wiwisekcji dotychczasowych dokonań. Dzieło musi mieć swój rytm, który od początku do końca prowadził będzie czytelnika, słuchacza, użytkownika. Czasem ton nadajemy sami, na bakier modom, na przekór projektantom. Ileż to razy zdarza się, że chodnik czy ścieżka rowerowa powstały w miejscu, w którym znaleźć się nie powinny. Nasz mózg ma jednak tendencję do wybierania drogi na skróty. Wytyczamy więc szlak na opak, rozdeptujemy trawniki, nie baczymy na stojące przeszkody. Idziemy!

W biznesie jest podobnie, dlatego też funkcjonując na rynku warto co jakiś czas mówić: SPRAWDZAM! Sprawdzam rynek, sprawdzam konkurencję, przyglądam się czy to co robię rzeczywiście działa. Jeżeli nie, zmieniam. Wydeptuję nową ścieżkę, jestem prekursorem, wyprzedzam trendy, działam. Rzeczywistość, również ta biznesowa, jest często dla nas sumą przyzwyczajeń. Na pytanie dlaczego robimy tak, a nie inaczej, mamy gotową odpowiedź – przecież to działa! Gdyby tak mogło działać lepiej? Może w tym naszym całym pędzie pomijamy możliwości, pojawiające się szanse, nie zauważamy innowacji? Otwórzmy szeroko oczy! Zobaczymy więcej.




Coś skrzypi, furkocze, nie funkcjonuje tak, jak powinno?
Dobrze przeprowadzony proces repozycjonowania marki może być początkiem nowej, fascynującej przygody w drodze do sukcesu. SPRAWDŹMY! Przyjrzyjmy się nazwie, sloganowi, identyfikacji wizualnej, wejdźmy na naszą stronę internetową, sprawdźmy co mówi o nas wyszukiwarka, porozmawiajmy z klientami. Może okazać się, że wszystko co dzieje się dookoła jest zupełnie poza naszą kontrolą. Opinie w Internecie są miażdżące. Na stronie firmowej roi się od błędów stylistycznych, a nazwy firmy nikt nie potrafi wymówić. Kolory przewodnie nieco wyblakły, podejście do klienta poszarzało… Zmieniają się czasy, zmienia i moda. To, co kilkanaście lat temu było świeżym powiewem zachodu, bryzą kapitalizmu, dzisiaj wywołuje często śmiech współczucia.

Kiedy odświeżenie marki jest nam szczególnie potrzebne?
- Notujemy ciągły spadek sprzedaży. Chwilowe wahnięcia nie wymagają postawienia grubej kreski. Jeżeli jednak cały czas tracimy klientów, pora zastanowić się nad tym czy marka spełnia jeszcze swoją funkcję, czy ma dla odbiorców jakiekolwiek znaczenie.
- Szukamy dróg dotarcia do nowych grup docelowych. Nasza marka dedykowana była do tej pory wąskiej grupie społecznej, a poszerzamy asortyment, tworzymy coś nowego, co ucieszy odbiorców w innym wieku, czy inną zasobnością portfela.
- Straciliśmy wyróżnik marki. To, co odróżniało nas od konkurencji, zostało przez nią skopiowane, powielone, a co gorsza – ulepszone. Nie jesteśmy jedyni, niepowtarzalni. Pora wyjść poza schemat.
- Mamy problem z reputacją. Przeczesując Internet (o czym pisałem wcześniej), znajdujemy niepochlebne opinie na temat naszej firmy, produktu czy usługi. Klienci narzekają, a my straciliśmy serce do tego, czym zajmowaliśmy się przez ostatnie lata.

Wszyscy potrzebujemy zmian. Owszem, zazwyczaj sporo nas kosztują (zarówno finansowo, jak i mentalnie – wyjść musimy z dobrze znanej, oswojonej strefy komfortu). Płynąć z prądem można zawsze, ale to nudne i mało ambitne. Okazuje się, że po pewnym czasie nurt zabiera ze sobą wszystkich, a część nieszczęśników osiada na mieliźnie. Kto zainwestował w wizerunek, nowoczesne technologie, kto potrafi przeć pod prąd, kto jest w stanie się wyróżnić, ten wygrywa. Nowe rozwiązania powstają przecież po to, aby zmienić zastaną rzeczywistość. Złapmy wiatr w żagle. Warunki nam sprzyjają, trzeba tylko umiejętnie je wykorzystać i płynąć, a nie biernie dryfować.
Trwa ładowanie komentarzy...